
Z egzaminów na kategorię B zniknie plac manewrowy, ale to tylko początek rewolucji. Inspiracją są rozwiązania stosowane w Szwecji, Norwegii i Finlandii.Z egzaminów na kategorię B zniknie plac manewrowy, ale to tylko początek rewolucji. Inspiracją są rozwiązania stosowane w Szwecji, Norwegii i Finlandii.
To nie kosmetyka, a prawdziwa rewolucja. Rząd opublikował projekt nowelizacji, która ma odmienić system zdobywania prawa jazdy w Polsce. Zmian jest dużo i wydają się bardzo sensowne. Jeśli projekt przejdzie całą ścieżkę legislacyjną, pierwsze zapisy zaczną obowiązywać już od 1 stycznia 2027 r.
Polska chce brać przykład od najlepszych. I bardzo dobrze
Wbrew pozorom największa zmiana nie dotyczy jednak samych egzaminów, lecz całego podejścia do szkolenia. Ministerstwo otwarcie przyznaje, że inspiruje się rozwiązaniami stosowanymi w Szwecji, Norwegii i Finlandii. Zamiast skupiać się wyłącznie na technice prowadzenia pojazdu, przyszli kierowcy mają uczyć się przede wszystkim rozpoznawania zagrożeń, przewidywania sytuacji na drodze oraz oceny własnych możliwości. Do tej pory nikt nie brał tego pod uwagę.
Z informacji podanych przez resort, podstawą nowego systemu będzie model GDE (Goals for Driver Education), rekomendowany przez Komisję Europejską. Zakłada on cztery poziomy kształcenia – od opanowania samochodu, przez jazdę w ruchu drogowym, aż po analizę własnych zachowań, stylu życia i czynników wpływających na bezpieczeństwo.
W praktyce oznacza to, że kursanci mają przestać uczyć się wyłącznie znaków drogowych i wykonywania manewrów. Znacznie większy nacisk zostanie położony na świadomość ryzyka oraz odpowiedzialność za własne decyzje za kierownicą. Wygląda na to, że mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją w podejściu do nauczania, o co od lat zabiegali eksperci bezpieczeństwa ruchu drogowego. Za tym jednak idzie też dużo zmian technicznych w samym procesie egzaminowania i nauki prowadzenia pojazdów.
Koniec placu manewrowego. Jazda po łuku przejdzie do historii
Bez wątpienia najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy egzaminów na prawo jazdy kategorii B oraz B1. Zniknie obowiązkowa jazda po placu manewrowym, która od lat budziła ogromne emocje wśród kursantów. To właśnie podczas wykonywania słynnego "łuku" wielu kandydatów kończyło egzamin jeszcze przed wyjazdem na ulicę. Problemem nie była sama trudność manewru, lecz obowiązek wykonania go bez najmniejszej korekty toru jazdy, niemal pod linijkę. W praktyce nawet doświadczeni kierowcy podczas cofania często poprawiają ustawienie samochodu, dlatego od dawna podnoszono argument, że taki sposób egzaminowania niewiele mówi o rzeczywistych umiejętnościach kierowcy.
Po zmianach egzamin rozpocznie się od sprawdzenia przygotowania pojazdu do jazdy oraz znajomości podstawowych elementów wpływających na bezpieczeństwo. Następnie kandydat od razu wyjedzie do ruchu drogowego.
Plac manewrowy pozostanie jedynie dla osób ubiegających się o prawo jazdy na motocykle, samochody ciężarowe czy autobusy. Także tam pojawią się jednak istotne modyfikacje, które mają ułatwić życie kandydatom na kierowców. Jeśli kandydat zaliczy plac, ale obleje jazdę po mieście, przy kolejnym podejściu nie będzie musiał ponownie wykonywać manewrów.
Na zmianach skorzystają również ośrodki szkolenia kierowców. Szkoły uczące wyłącznie kategorii B nie będą już musiały posiadać własnego placu manewrowego. Nauka podstaw prowadzenia samochodu będzie mogła odbywać się poza drogami publicznymi, bez konieczności utrzymywania kosztownej infrastruktury.
Zdana teoria tylko przez dwa lata
Kolejną rewolucją będzie ograniczenie ważności egzaminu teoretycznego. Obecnie raz zdana teoria pozostaje ważna bezterminowo. Oznacza to, że ktoś, kto zaliczył egzamin nawet kilkanaście lat temu, może nadal podchodzić do części praktycznej, mimo że przepisy ruchu drogowego wielokrotnie się zmieniły.
Ministerstwo uznało, że taki system jest zły. Po wejściu nowych przepisów wynik egzaminu teoretycznego będzie ważny przez 24 miesiące. Jeśli w tym czasie kandydat nie zda praktyki, będzie musiał ponownie przystąpić do egzaminu z wiedzy. Resort argumentuje, że egzamin państwowy ma weryfikować aktualne kompetencje kierowcy, a nie wiedzę zdobytą wiele lat wcześniej.
Koniec z pięcioma egzaminami jednego dnia
Nowe propozycje kończą również praktykę, która funkcjonowała w części wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Dotychczas zdarzało się, że kursanci po nieudanym egzaminie praktycznym zapisywali się na kolejne podejście jeszcze tego samego dnia. Po zmianie przepisów nie będzie to już możliwe. Projekt zakłada podejście do tylko jednego egzaminu dziennie. Ministerstwo uważa, że wielokrotne próby w krótkim czasie nie poprawiają umiejętności kierowców, a jedynie niepotrzebnie obciążają system egzaminowania.
Koniec z bazą pytań jaką dziś znamy
Duże zmiany obejmą również egzamin teoretyczny. Obecna baza liczy około 3,5 tys. pytań i od lat jest krytykowana za nierówny poziom oraz liczne nieścisłości. Rząd chce ograniczyć ją maksymalnie do 1500 pytań, co pozwoliłoby wyeliminować kontrowersyjnie skonstruowane pytania.
Za ich przygotowanie nie będą już odpowiadali urzędnicy ministerstwa. Powstanie nowe Centrum Egzaminowania działające w Instytucie Transportu Samochodowego. To właśnie ono będzie opracowywać pytania, analizować wyniki egzaminów oraz aktualizować bazę po każdej zmianie przepisów. Prace Centrum będzie wspierać Rada Konsultacyjna złożona z ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego, psychologią transportu, dydaktyką, egzaminowaniem i medycyną ratunkową. Przekazanie technicznych kwestii z rąk urzędników do specjalistów, to bez wątpienia jedyne słuszne rozwiązanie w tym przypadku.
Koniec fikcyjnych godzin jazdy
Nowelizacja ma również ukrócić nieuczciwe praktyki części ośrodków szkolenia kierowców. Powstanie tzw. cyfrowa karta kursanta. Każda jazda będzie rejestrowana z wykorzystaniem lokalizacji GPS, a rozpoczęcie i zakończenie zajęć będą musieli potwierdzić zarówno instruktor, jak i kursant. Resort liczy, że wyeliminuje to przypadki wpisywania godzin jazd, które w rzeczywistości nigdy się nie odbyły.
Drugą nowością będzie obowiązek nagrywania egzaminów wewnętrznych w szkołach jazdy. Dziś wiele z nich istnieje wyłącznie na papierze. Po zmianach przebieg egzaminu będzie rejestrowany podobnie jak podczas państwowego egzaminu w WORD.
Nie wszystkie zmiany wejdą z nowym rokiem
Rząd zaznacza, że rewolucja ma odbyć się etapowo. Najważniejsze rozwiązania nie pojawią się jednocześnie. Poniżej podajemy harmonogram, który zależny jest jednak od sprawności ścieżki legislacyjnej nowelizacji.
Podobne wiadomości