
Samochody z zagranicznymi numerami nie są rzadkością na włoskich drogach. Korzystają z nich nie tylko turyści, lecz także osoby mieszkające na stałe w tym kraju. Władze prowadzą specjalną ewidencję, która pozwala ustalić, skąd pochodzą pojazdy i gdzie mieszkają ich użytkownicy. Dane opublikowane przez magazyn ''Quattroruote'' pokazują, że jedno państwo zdecydowanie wyprzedza pozostałe.
Według danych włoskiego automobilklubu ACI na 30 czerwca 2026 roku w krajowym rejestrze znajdowało się 118 588 samochodów, motocykli i pojazdów użytkowych zarejestrowanych za granicą. W ciągu roku ich liczba wzrosła o 32 proc., czyli o 29 048. Najwięcej wpisów dotyczy Polski. Odnotowano 75 701 pojazdów z polskimi tablicami, co stanowi 63,8 proc. całego zestawienia. Nie oznacza to jednak, że wszystkie należą do Polaków. Z takich aut mogą korzystać również mieszkańcy Włoch. Drugie miejsce zajmują Niemcy z wynikiem 14 067, a trzecie Rumunia, z której pochodzi 7464 pojazdów. Łącznie w ewidencji reprezentowanych jest 66 państw. W przypadku dziesięciu z nich odnotowano tylko po jednym wpisie. Są to Brazylia, Chiny, Kuba, Egipt, Gambia, Kuwejt, Panama, Rwanda, Serbia i Syria.
Liczba samochodów z obcymi numerami różni się w zależności od części kraju. Najwięcej zarejestrowanych użytkowników takich pojazdów mieszka w prowincji Neapol. Odnotowano tam aż 72 198 przypadków, co odpowiada około 61 proc. wszystkich wpisów we włoskim rejestrze. Na drugim miejscu znalazła się prowincja Bolzano z wynikiem 6610, a na trzecim Caserta, gdzie naliczono 3324 pojazdy. Różnica między liderem a pozostałymi obszarami jest więc ogromna. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na Sycylii. Trzy tamtejsze prowincje zamykają zestawienie. W Trapani odnotowano zaledwie 25 wpisów, w Caltanissetcie 22, a w Ennie tylko siedem. Dane dotyczą miejsca zamieszkania użytkownika, a nie tego, gdzie samochód porusza się na co dzień.
W 2022 roku włoskie władze uruchomiły system REVE, który służy do ewidencjonowania pojazdów zarejestrowanych w innych państwach. Pozwala ustalić, kto z nich korzysta, a jednocześnie ma utrudniać obchodzenie miejscowych przepisów. Co do zasady obowiązek wpisu do REVE dotyczy pojazdów, które pozostają do dyspozycji osoby mieszkającej we Włoszech przez ponad 30 dni w roku kalendarzowym. Nie musi to być jeden nieprzerwany okres. Liczą się również dni rozłożone na kilka miesięcy. Władze chcą w ten sposób ograniczyć przypadki rejestrowania samochodów za granicą w celu uniknięcia włoskich podatków, opłat, mandatów i kosztów ubezpieczenia. Problem dotyczy przede wszystkim osób, które korzystają z takich rozwiązań, choć powinny stosować się do miejscowych regulacji. Dotychczasowe działania nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów.
Korzystanie z auta zarejestrowanego w innym państwie nie musi wiązać się z żadnym naruszeniem przepisów. Istnieje wiele sytuacji, w których jest to dozwolone. Sam wpis do REVE nie świadczy o tym, że właściciel lub użytkownik pojazdu próbuje uniknąć opłat. Nie każdy zagraniczny samochód musi też znaleźć się w tej ewidencji. Niektóre kategorie są zwolnione z obowiązku zgłoszenia, dlatego oficjalne liczby nie pokazują wszystkich takich pojazdów poruszających się po włoskich drogach. Na podstawie dostępnych danych nie można również ustalić, ile osób korzysta z obcych numerów ze względów finansowych. Nie wiadomo więc, jaka część zarejestrowanych przypadków może mieć związek z celowym obchodzeniem przepisów.
Podobne wiadomości