CBA kupuje nowe samochody - wygrało BMW

2 lata temu - 10 listopada 2020, Auto Świat
Illustration
Illustration
Jeszcze nie opadł kurz po zamieszaniu związanym z zamówieniem na 308 nowych aut dla instytucji państwowych, a zdecydowano już o kolejnych zakupach samochodów.

Tym razem chodzi o nowe BMW dla CBA. Kontrakt wart jest 1,24 mln złotych.

Tym razem z publicznej kasy sfinansowano zakup 11 nowych samochodów dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zamówienie dotyczyło samochodów osobowych z segmentu D o określonych wymiarach. Długość aut nie mogła być mniejsza niż 4700 mm, wysokość co najmniej 1550 mm, a szerokość od 2750 mm wzwyż. Minimalną moc samochodów określono na 150 KM, ale już nie podano rodzaju nadwozia (kombi, sedan czy liftback), rodzaju napędu czy też rodzaju skrzyni biegów.

Wiadomo, że do przetargu wystartowało pięć firm, ale zwycięzcą okazał się diler BMW z Gdańska, który zaoferował bazowy model BMW serii 3 (wersja 318i). Dirma Zdunek Premium o włos wygrała z ofertą dilera Toyoty i Lexusa z Wrocławia – różnica wyniosła zaledwie dwa przyznane punkty.

Nowe BMW dla CBA – nie za szybko, ale za to elegancko

BMW 318i napędzany jest dwulitrowym benzyniakiem o mocy 156 KM, ma manualną skrzynię biegów, a jego maksymalny moment obrotowy wynosi 300 Nm. Napęd w tym modelu przekazywany jest na tylną oś, ale tu by kończyły się sportowe atrybuty tej wersji „trójki". Co prawda parametry w stosunku do mocy nie wyglądają źle, bo auto przyspiesza do "setki" w niespełna 9 s, a jego prędkość maksymalna to 240 km/h, z drugiej jednak strony to nie za wiele, żeby używać aut do pościgów.

Centralne Biuro Antykorupcyjne, a właściwie my wszyscy, bo zakup obciąży budżet państwa, zapłaci za samochody 1 243 000 zł. Oznacza to, że każde auto wyceniono na ok. 113 000 zł, czyli znacznie niżej niż wynosi jego cena bazowa w salonie. Według oficjalnych cenników ten model kosztuje co najmniej 134 000 zł, tak więc rabat na każdym samochodzie wyniósł aż 21 tys.

Support Ukraine