Ceny nowych samochodów. O ile podrożały auta? Te liczby robią wrażenie!

6 miesięcy, 3 tygodnie temu - 11 maja 2022, Motofakty
Ceny nowych samochodów. O ile podrożały auta? Te liczby robią wrażenie!
Kto przed rokiem zamówił auto, nie zniechęcając się długimi terminami oczekiwania na dostawę, dziś oszczędza 388 zł netto miesięcznie. W rok auta zdrożały bowiem o 24% uwzględniając nie tylko wzrost cen katalogowych, ale też brak rabatów, podwyżki stóp procentowych czy wzrost kosztów ubezpieczenia.

W kwietniu br., po raz pierwszy w historii Carsmile, przeciętna miesięczna rata za nowo zamówiony samochód przekroczyła 2000 zł i wyniosła 2064 zł netto. Taki jest uśredniony miesięczny koszt abonamentu na modele zamówione przez użytkowników platformy w kwietniu 2022 r. (nowe samochody).

Ile wynosi prawdziwa inflacja w segmencie moto?
Miesięczny abonament to miara, która najlepiej obrazuje rzeczywisty koszt użytkowania samochodów oferowanych w danym momencie na rynku, a co za tym idzie, odczuwalną inflację w segmencie motoryzacyjnym. - Gdy podnoszone są ceny katalogowe aut, rosną stopy procentowe, znikają rabaty dilerskie, a także drożeje ubezpieczenie i serwisowanie pojazdu, widoczny w ogłoszeniach czynsz wynajmu też rośnie. Dotyczy to nowych umów, bo już obsługiwane kontrakty sporadycznie ulegają indeksacji – wyjaśnia Michał Knitter, wiceprezes Carsmile. Dodatkowym czynnikiem uderzającym obecnie w kierowców jest wzrost cen paliw.

Według danych GUS, opublikowanych przed majówką, inflacja konsumencka wyniosła w kwietniu aż 12,3% i była wyższa od oczekiwań analityków. W czwartek RPP po raz kolejny podniosła stopy, tym razem o 0,75 pkt. 3-miesięczny WIBOR, obrazujący skalę dotychczasowych podwyżek stóp, wzrósł od września 2021 r. z 0,23% do 6,31% obecnie. Tylko z tego powodu rata leasingowa wzrosła w ciągu 8 miesięcy o 266 zł na każde 100 tys. zł udzielonego finansowania leasingowego – policzyli analitycy Carsmile. Paliwo do samochodów podrożało natomiast w kwietniu wg GUS aż o 28% rok do roku.

Ceny katalogowe aut wzrosły o 14%
Według najnowszych obliczeń Samaru, średnia cena katalogowa samochodu osobowego sprzedanego w marcu wyniosła 154,7 tys. zł i była o 13,5% większa niż przed rokiem. Z danych tych wynika więc, że ceny katalogowe aut rosną szybciej niż inflacja w Polsce. – Gdy uwzględnimy inne czynniki wpływające na wysokość miesięcznej raty za auto, czyli przede wszystkim wstrzymanie rabatów dilerskich oraz podwyżki stóp procentowych i zwiększenie kosztów ubezpieczenia, to okaże się, że efektywnie samochody zdrożały nie o 13%, ale o 24%, czyli niemal dwa razy więcej niż wynika to z samych podwyżek cen katalogowych – podkreśla Knitter. Jego zdaniem, w Polsce przynajmniej trzy na cztery nowe samochody kupowane są z udziałem zewnętrznego finansowania (leasingu, wynajmu czy kredytu), gdzie wpływ na rzeczywisty koszt zakupu ma stopa procentowa. Pozostałe uwzględnione w miesięcznym abonamencie koszty (ubezpieczenie, serwisy) dotykają wszystkich nabywców aut.

Ceny samochodów. Drożej o 388 zł miesięcznie
Nominalnie uśredniony abonament wzrósł między kwietniem 2022 a kwietniem 2021 o 388 zł. Oznacza to, że o tyle więcej zapłaci miesięcznie użytkownik, który rok temu odłożył zamówienie auta, zniechęcony np. długimi terminami oczekiwania na dostawę pojazdu. Dziś średnie terminy oczekiwania wahają się w przedziale 6-8 miesięcy, ale na wiele modeli czeka się ok. roku. Kto zamówił auto rok temu i dziś je odbiera, cieszy się znacząco niższym abonamentem.

Ceny samochodów. Splot wielu niekorzystnych czynników
Co ciekawe, silne wzrosty kosztów użytkowania samochodów są rejestrowane od początku tego roku, bo w roku 2021 sytuacja była jeszcze stabilna, co obrazuje opracowany przez Carsmile wykres rocznej dynamiki przeciętnego abonamentu. Rosnące ceny katalogowe były wówczas rekompensowane atrakcyjnymi rabatami dilerskimi oraz korzystnymi ofertami finansowania opartego o niemal zerowy WIBOR. Dziś sytuacja zmieniła się radyklanie, a każdy miesiąc zwłoki przy planowanym zakupie auta oznacza dużo wyższe koszty.

Dlaczego samochody drożeją? Wpływa na to wiele czynników, przede wszystkim rosnące koszty produkcji. Jest to związane z zaostrzanymi wymogami dotyczące emisyjności i wyposażenia aut oferowanych na rynku europejskim w obowiązkowe systemy bezpieczeństwa, a także konieczności sfinansowania przez koncerny motoryzacyjne wysokich nakładów na rozwój elektromobilności. Na to nakładają się koszty surowców i podzespołów, które znacząco wzrosły w następstwie pandemii oraz wojny w Ukrainie. Kolejny czynnik to kurs walutowy, który obecnie też oddziałuje proinflacyjnie. - Mamy więc prawdziwie wybuchową mieszankę, gdzie tyle proinflacyjnych czynników zbiegło się w czasie. Mam nadzieję, że obserwowane obecnie podwyżki abonamentu rzędu 24% rok do roku na nowe zamówienia nie będą trwały w nieskończoność, ale trzeba liczyć się z tym, że kilka najbliższych miesięcy będzie trudnych. Dlatego jeśli ktoś myśli o zakupie samochodu, powinien zamówić go jak najszybciej i cierpliwe czekać na dostawę, bo spadku cen na pewno nie będzie – mówi Knitter.

Support Ukraine