Koniec popisów na parkingach? Nowe przepisy biorą na celownik drift i jazdę na jednym kole

14 godzin temu - 11 maja 2026, moto.pl
Koniec popisów na parkingach? Nowe przepisy biorą na celownik drift i jazdę na jednym kole
Drift, palenie gumy i jazda motocyklem na jednym kole długo były traktowane przez część kierowców jak widowiskowy popis. Nowe przepisy mocno zmieniają tę perspektywę. Za takie zachowanie można stracić prawo jazdy na 3 miesiące.

Nocne spoty, puste place i popisy przed publicznością od lat są problemem dla mieszkańców i policji. Dla jednych to motoryzacyjna pasja, dla innych hałas, ryzyko i realne zagrożenie. Teraz ustawodawca postawił sprawę znacznie ostrzej. Celowy poślizg i jazda na jednym kole przestały być przepisową szarą strefą.

Drift nie będzie już tylko efektownym manewrem. Nowe przepisy jasno wskazują zakazane zachowania

Od 30 marca 2026 r. obowiązują przepisy zakazujące między innymi celowego wprowadzania pojazdu w poślizg oraz doprowadzania do sytuacji, w której choć jedno koło traci kontakt z nawierzchnią. Dotyczy to więc zarówno samochodowego driftu, jak i motocyklowej jazdy na jednym kole. Za takie wykroczenie kierowca może stracić prawo jazdy na 3 miesiące. Policja podkreśla, że nowe regulacje mają uderzyć w zachowania, które stwarzają zagrożenie dla kierującego, pasażerów i osób postronnych.

Grzywna to dopiero początek. Punkty karne też mogą szybko zepsuć zabawę

Kierowcy muszą liczyć się nie tylko z czasowym zatrzymaniem dokumentu. Za celowy poślizg lub jazdę na jednym kole policjant może nałożyć 10 punktów karnych, a grzywna za takie wykroczenie wynosi co najmniej 1500 zł. Jeśli popis skończy się stworzeniem zagrożenia w ruchu, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze. To ważne, bo wiele takich sytuacji dzieje się w miejscach, gdzie obok stoją widzowie, przechodnie albo inni kierowcy. Wystarczy chwila utraty kontroli, żeby efektowny manewr zmienił się w wypadek.

Nowe przepisy uderzają w nocne zloty. Legalna pasja musi mieć bezpieczne miejsce

Nie chodzi o to, by zakazać motoryzacyjnej pasji jako takiej. Problem zaczyna się wtedy, gdy popisy przenoszą się na drogi publiczne, parkingi pod sklepami albo place, gdzie nie ma zabezpieczeń. Drift i jazda wyczynowa mają sens na torze albo zamkniętym obiekcie, nie między przypadkowymi uczestnikami ruchu. Dla kierowców wniosek jest prosty: jeśli manewr ma wyglądać widowiskowo, ale łamie przepisy i naraża innych, policja może potraktować go znacznie ostrzej niż zwykłe drogowe przewinienie.

Support Ukraine