
Zakup nowego samochodu to jedna z tych decyzji, które rzadko podejmuje się wyłącznie na chłodno. Decyzji towarzyszą emocje, prestiż oraz wyobrażenia o codziennym komforcie. Po pewnym czasie pojawia się codzienne użytkowanie oraz realne koszty. Właśnie wtedy część kierowców zaczyna zadawać sobie pytanie, czy wybór był trafny, a rynek wtórny szybko przyjmuje niemal nowe auta.
Luksusowe modele znikają z garaży szybciej, niż się wydaje. Rzeczywistość bywa droższa niż katalog
Jak podaje firma iSeeCars, analiza ponad 18 mln transakcji w Stanach Zjednoczonych z lat 2022-2025 pokazuje, że średnio tylko 3,6 proc. aut trafia na sprzedaż w ciągu pierwszego roku, ale w przypadku marek premium te wartości są kilkukrotnie wyższe. W ich raporcie, na czele zestawienia znalazł się Land Rover Discovery Sport, którego niemal 30 proc. egzemplarzy wraca na rynek przed upływem 12 miesięcy. Tak wysoki odsetek oznacza, że nie chodzi o pojedyncze przypadki, lecz o powtarzalne zjawisko widoczne w danych sprzedażowych dla konkretnych modeli.
Natomiast jak możemy przeczytać w analizie opisywanej przez serwis CBT News, eksperci rynku motoryzacyjnego zwracają uwagę na wysokie koszty serwisu, ubezpieczenia i codziennego użytkowania, które szybko weryfikują początkowy entuzjazm nabywców. Samochody takie jak Porsche Macan lub Mercedes klasy GLB przyciągają wyglądem i renomą, ale w praktyce wymagają regularnych i kosztownych wizyt w serwisie. Do tego dochodzi twardsze zawieszenie, mniejsza przestrzeń w kabinie i skomplikowane systemy, które nie zawsze sprawdzają się w codziennej jeździe.
Małe luksusowe SUV dominują w niechlubnym rankingu. Szybka sprzedaż nie zawsze oznacza wadę auta
Jak informuje branżowy portal 32Cars, najczęściej sprzedawane w pierwszym roku są kompaktowe modele premium, które dla wielu osób stanowią pierwszy kontakt z luksusową marką. Mercedes klasy GLA, CLA lub Range Rover Evoque miały być kompromisem między prestiżem a funkcjonalnością. Po kilku miesiącach okazuje się jednak, że różnice względem tańszych aut są mniejsze niż oczekiwano, a koszty utrzymania znacznie wyższe, co często prowadzi do szybkiej decyzji o sprzedaży. Jak podaje iSeeCars w podsumowaniu badania, klienci marek premium częściej decydują się na zmianę samochodu, ponieważ mogą sobie pozwolić na stratę finansową i poszukiwanie lepszego dopasowania. Część pojazdów trafia też do krótkoterminowych programów firmowych lub wynajmu, co zawyża statystyki. Mimo to zestawienie pokazuje jasno, że logo na masce nie gwarantuje długotrwałego zadowolenia, a trwałość wyboru częściej zapewniają prostsze i tańsze modele.
Podobne wiadomości