Oto prawdziwa tolerancja polskich fotoradarów i OPP. Te dane rozwiewają wątpliwości

1 dzień temu - 28 maja 2026, moto.pl
Oto prawdziwa tolerancja polskich fotoradarów i OPP. Te dane rozwiewają wątpliwości
Najnowszy raport dotyczący mandatów z fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości przynosi dwa wnioski. Po pierwsze, margines tolerancji pomiaru naprawdę działa. Po drugie, skala wykroczeń jest inna niż wszystkim się wydawało. Kiedy najłatwiej dostać mandat?

Tolerancja pomiaru jest jednym z pojęć, które zawsze powraca przy okazji tematu odcinkowych pomiarów prędkości i fotoradarów. Ile dokładnie wynosi? Przepisy drogowe obowiązujące w Polsce nie mają co do tego wątpliwości. Mandatu z systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym nie da się wystawić za przekroczenie prędkości do 10 km/h. Urządzenia rejestrują dopiero jazdę od 11 km/h za szybko.

GITD nie rejestruje przekroczeń do 10 km/h. Czasami tolerancja jest wyższa

Informację w sprawie stosowania marginesu tolerancji pomiaru prędkości przez OPP i fotoradary potwierdził w odpowiedzi na pismo Rzecznika Praw Obywatelskich Główny Inspektorat Transportu Drogowego. GITD w liście z 2025 r. wskazywało, że 10-kilometrowa "ulga" jest stosowana w jakiś 90 proc. przypadków. W pozostałych margines tolerancji jest nieco wyższy i skrajnie rośnie nawet z 10 km/h do aż 25 km/h.

Oczywiście GITD nie wskaże, których urządzeń dotyczy wyższy próg i nie zrobi tego z uwagi na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Inspekcja informuje jednak o czymś innym. Na prośbę serwisu Otomoto przekazała dane dotyczące przekroczeń prędkości w 2025 r. I jedno trzeba im przyznać: wyglądają naprawdę interesująco.

Co czwarty mandat dotyczy minimalnego progu przekroczenia prędkości

Jak wskazuje GITD, aż 293 875 wystawionych w 2025 r. wezwań dotyczyło przekroczenia prędkości o 11 do 15 km/h, a więc minimalnego progu, który można ścigać. To oznacza jedną czwartą (a dokładnie 24,4 proc.) wszystkich przypadków ujawnienia wykroczenia! Na podstawie tych wezwań w 2025 r. inspekcja wystawiła 157 685 mandatów karnych. Każdy z nich opiewał na 100 zł i był uzupełniony 2 punktami karnymi.

Dane udostępnione przez GITD jasno wskazują jednak, że to nie przekroczenie o 11 do 15 km/h miało największy udział w liczbie wszystkich wykroczeń. Na pozycji lidera staje bowiem kolejny próg zbyt szybkiej jazdy, a więc poruszanie się o 16 do 20 km/h za szybko. Na taki pomiar wskazywało aż 33,5 proc. wszystkich zdjęć. Kierowcy jadący o 21 do 30 km/h za szybko stanowili 29,8 proc. ogółu.

90 proc. mandatów z fotoradarów dotyczy przekroczeń do 30 km/h. To poniekąd dobrze

Statystyki zaprezentowane na prośbę serwisu Otomoto pokazują, że odcinkowe pomiary prędkości i fotoradary ścigają nawet najdrobniejsze wykroczenia. Nie mają żadnej litości. Jazda już o 11 km/h za szybko wystarczy, aby trafić do bazy CANARD. Kierowcy, jadący do 30 km/h powyżej limitu obowiązującego na drodze, generują z kolei blisko 90 proc. wszystkich kar!

Dane mają jednak również i bardziej optymistyczny wymiar. Okazuje się bowiem, że na jeździe np. o:

  • 41 do 50 km/h za szybko wpada tylko 2,7 proc. kierowców.
  • 51 do 60 km/h za szybko wpada zaledwie 1 proc. kierowców.
  • 61 do 70 km/h za szybko wpada zaledwie 0,3 proc. kierowców.
  • co najmniej 71 km/h za szybko wpada zaledwie 0,2 proc. kierowców.

Liczba drastycznych przekroczeń prędkości w obiektywie CANARD stanowi zatem ułamek. To oznacza, że system naprawdę działa i jest w stanie skutecznie wystudzić ruch na odcinkach objętych pomiarem.

Support Ukraine