Wzięła 50 tys. zł kredytu na auto. Teraz musi spłacić fortunę. Sprawą zajął się Ziobro

1 rok, 3 miesiące temu - 5 kwietnia 2023, moto.pl
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
Pewna kobieta wpadła w prawdziwe finansowe tarapaty - biorąc kredyt na 50 tys. złotych, nie spodziewała się, że w przyszłości przyjdzie jej spłacać kilkukrotnie wyższą kwotę.

Sprawa jest tak niedorzeczna, że zainteresował się nią sam Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Sprawa miała swój początek w 1997 roku. Wtedy też kobieta wzięła kredyt na samochód w kwocie dokładnie 50 153,13 zł. Nie wiedziała jednak, jakiego figla spłata jej los. Pojazd, który był użytkowany przez jej męża, został wkrótce skradziony. Co więcej, partner kobiety wyjechał na stałe za granicę, po czym przestał spłacać raty kredytu. Do uregulowania pozostała jeszcze kwota ponad 20 tys. zł.

330 tysięcy złotych zadłużenia
Z uwagi na nierealizowanie wpłat, bank wszczął egzekucję. Później dług został sprzedany firmie windykacyjnej, która we wrześniu 2008 roku skierowała do sądu pozew, domagając się w nim zapłaty łącznie ponad 152 tys. zł. Sąd Okręgowy w Elblągu 21 października 2008 roku uwzględnił żądanie w całości, nakazując kobiecie spłatę żądanej kwoty w terminie 14 dni od doręczenia orzeczenia, a dodatkowo obciążył ją kosztami procesu przekraczającymi kwotę 5,5 tys. zł. Jak podała prokuratura krajowa - "Wobec braku skutecznego zaskarżenia orzeczenie powyższe uprawomocniło się z dniem 14 listopada 2008 roku, a następnie stało się postawą do wszczęcia przez komornika postępowania egzekucyjnego prowadzonego wobec pozwanej do chwili obecnej".

By tego było mało, mąż pozwanej kobiety zmarł w kwietniu 2021 roku, nie pozostawiając żadnego majątku. W związku z tym komornik zajął 1/3 jedynego dochodu kobiety, jakim była jej emerytura. Dotychczas wierzycielowi przekazana została kwota przekraczająca 66 tysięcy złotych. Tymczasem przy niespłaconym kredycie w wysokości 20 118 zł, łączna kwota obecnie egzekwowanego zadłużenia przekracza 330 000 zł!  Jak stwierdza prokuratura, jedynym sposobem na skorygowanie prawomocnego orzeczenia, które narusza zasady sprawiedliwości społecznej, jest jedynie skarga nadzwyczajna.

Skarga nadzwyczajna Zbigniewa Ziobry
Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro w skardze złożonej do Sądu Najwyższego zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie określonych konstytucyjnie zasad m.in. praworządności, sprawiedliwości proceduralnej, zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa, pewności i bezpieczeństwa prawnego oraz ochrony konsumenta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Ziobro podkreślił, że sąd "nie zbadał potencjalnie nieuczciwego charakteru zapisów umowy na zakup ratalny samochodu, z której wynikało roszczenie, nie przeanalizował treści pozwu i załączonych do niego dokumentów, które budziły wątpliwości w szczególności w odniesieniu do wysokości dochodzonego roszczenia". Co więcej, wskazana w pozwie wysokość należności, jak i żądanych odsetek w kwocie znacznie przekraczającej wartość zaciągniętego zobowiązania, a jednocześnie wysokości dokonanych już spłat, powinny skutkować odmową wydania nakazu zapłaty i skierowaniem sprawy do rozpoznania na zasadach ogólnych. Tego typu zaniechanie to zdaniem Prokuratora Generalnego aprobata rażącego naruszenia interesów pozwanej, polegającego na wprowadzeniu daleko idącej dysproporcji praw i obowiązków na jej niekorzyść.

Zbigniew Ziobro zauważył, że roszczenie w 2008 roku było już przedawnione, a dodatkowo "uprawomocnienie się kwestionowanego obecnie nakazu zapłaty powodowało brak możliwości podniesienia przez pozwaną zarzutu przedawnienia dochodzonego roszczenia, bowiem w tamtym okresie Sąd nie badał z urzędu tej kwestii". Prokurator Generalny  wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Elblągu. Jednocześnie skierował wniosek o wstrzymanie prowadzonego wobec pozwanej postępowania egzekucyjnego do czasu ukończenia postępowania ze skargi nadzwyczajnej z uwagi na grożącą jej niepowetowaną szkodę.

Support Ukraine