Były prezes Ferrari krytykuje produkcję Fiata w Polsce. "Włoskich samochodów już nie ma"

3 tygodnie, 1 dzień temu - 10 lutego 2024, Auto Świat
Były prezes Ferrari krytykuje produkcję Fiata w Polsce. "Włoskich samochodów już nie ma"
Włoski przemysł motoryzacyjny doświadcza trudnego okresu, a dominująca pozycja grupy Stellantis budzi coraz więcej kontrowersji. Do krytyki włączył się były prezes Ferrari. Nie dowierza on, że Fiat i Alfa Romeo mogą być produkowane w Polsce.
  • Przemysł motoryzacyjny we Włoszech przeżywa poważny kryzys
  • Luca Cordero di Montezemolo, były prezes Ferrari, ubolewa nad przeniesieniem produkcji m.in. do fabryki w Tychach. Mówi o "końcu włoskiej motoryzacji"
  • Włochom nie podoba się sposób, w jaki Stellantis steruje ich markami

Stellantis to koncern motoryzacyjny o globalnym zasięgu, mający w swoim władaniu aż 14 marek. Wśród nich jest większość producentów pochodzących z Włoch, co niepokoi mieszkańców tego kraju.

Nie podoba im się, że koncern, by obniżyć koszty, przenosi produkcję samochodów z włoskich fabryk przeżywających kryzys do innych krajów. Z tego względu nowy Fiat 600 i jego bliźniak Alfa Romeo Milano (również Jeep Avenger), powstają w Polsce, a Panda będzie produkowana w Serbii.

Były prezes Ferrari: "doszliśmy do paradoksalnego i upokarzającego punktu"
Jak donosi włoski serwis motoryzacyjny Derapate.it, Luca Cordero di Montezemolo, były prezes Ferrari i zwolennik włoskich produktów, wyraził swoje obawy dotyczące zachodzących zmian. Podkreślił, że obecnie nie ma już w 100 proc. włoskiej marki, a decyzje dotyczące rynku włoskiego są podejmowane gdzie indziej.

- Chcę wyrazić moje najgłębsze zaniepokojenie dezindustrializacją, która obecnie odbywa się w naszym kraju. Nie mamy już firmy samochodowej we Włoszech. W rzeczywistości wszystkie decyzje dotyczące rynku włoskiego podejmowane są w Paryżu i doszliśmy do paradoksalnego i upokarzającego punktu. Fiat 600 jest produkowany w Polsce, a myślenie o czymś takim jest niewiarygodne i niepokojące, gdy wszystkie byłe fabryki Fiata we Włoszech są zamykane — powiedział Montezemolo.

Przemysł motoryzacyjny we Włoszech kiedyś znany z produkcji najpiękniejszych samochodów na świecie, obecnie jest oskarżany o produkcję "samochodów bez duszy". Były prezes Ferrari za przykład podaje nową Lancię Ypsilon, która ma ten sam układ napędowy co Fiat 600 i Alfa Romeo Milano. Różni je jedynie logo na masce, co dla miłośników motoryzacji może być trudne do zrozumienia.

Włosi narzekają, ale sami sobie zgotowali ten los
Jednak dziś ratunek włoskiego przemysłu motoryzacyjnego i rodzimych marek wydaje się już niemożliwy. Niestety marki z Italii, kiedyś będące w centrum uwagi i na szczycie popularności, podupadły na tyle, że same mogłyby sobie nie poradzić. Wystarczy wspomnieć o tym, że Lancia od wielu lat oferuje jeden przestarzały samochód, podobnie jak Fiat, który w swojej ofercie dalej ma spalinowy model 500, który miał swoją premierę w 2007 r. (to już 17 lat!), oraz Pandę z 2011 r.

Włosi mogą się jednak dalej cieszyć, że ich rodzime marki utrzymały się, choć steruje nimi inny koncern. A fabryka w Tychach, choć nie jest położona we Włoszech, to jeszcze pamięta czasy świetności Fiata i produkcję zupełnie włoskich modeli, takich jak Cinquecento, Uno, czy Punto.

Support Ukraine