Strefa czystego transportu działa w Warszawie od 1 lipca 2024 r. To oznacza, że od 1 stycznia 2026 r. (po zaostrzeniu zasad) do centrum stolicy nie mogą wjechać samochody z silnikiem benzynowym wyprodukowane przed 2000 rokiem i diesle sprzed 2010 r. Na razie stosowanie się do zasad SCT było... dziurawe. Stolica przez prawie dwa lata wystawiła kilka mandatów. To ma się jednak teraz zmienić.
ZDM w Warszawie zapowiada szeroko zakrojone działania. Już niedługo rozpocznie się wielka analiza pojazdów poruszających się w strefie czystego transportu. Miejska spółka ma zamiar wykorzystać do badania kamery Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem. To oznacza kilkanaście urządzeń, które każdego dnia monitorują ruch na około 240 skrzyżowaniach w centrum stolicy.
Warto może w tym punkcie dodać, że kamery ZSZR nie służą wyłącznie monitoringowi. Są naprawdę inteligentne. Pozwalają bowiem m.in. na sterowanie sygnalizacją świetlną, nadawanie priorytetu autobusom i tramwajom, a do tego dają szerokie możliwości... analityczne. Dlatego teraz zostaną wykorzystane do badania ruchu.
Analiza zapowiadana na 2026 r. ma sprawdzić rodzaj samochodów poruszających się po strefie oraz normy emisji, które spełniają te pojazdy. Kamery przyjrzą się również kierunkom wjazdu i wyjazdu aut ze strefy. Kluczowe w tym punkcie jest to, że cały czas mówimy o analizie warunków ruchu. Zbierane będą dane statystyczne. Wyłącznie one. Nie ma mowy o karaniu kierowców za nieuprawniony wjazd do SCT. Nie posypią się mandaty do 500 zł.
Jak informuje ZDM w Warszawie w swoim komunikacie, "analiza danych z kamer będzie służyła wyłącznie zbieraniu informacji i nie oznacza kontroli kierowców. Zarząd Dróg Miejskich nie ma uprawnień do nakładania mandatów. Pojawiające się w mediach społecznościowych informacje o wystawianiu mandatów za pomocą kamer są nieprawdziwe".
Pierwsze wyniki analiz prowadzonych przez ZDM będą dostępne w tym roku. Informacje mają jednak pochodzić z długich okresów. Chodzi bowiem o to, aby miasto mogło lepiej informować mieszkańców o efektach wprowadzenia strefy czystego transportu. Badania pokażą, czy SCT faktycznie ogranicza liczbę najbardziej emisyjnych pojazdów w centrum Warszawy. To istotne dane dla jakości powietrza, poziomu hałasu i komfortu życia w Śródmieściu.
Teoretycznie w przyszłości kamery mogą zostać wykorzystane do pilnowania granic SCT w Warszawie. Urządzenia są technicznie przygotowane do tego celu. W tym punkcie trzeba jednak postawić gwiazdkę. Bo kamery do wystawiania mandatów za wjazd do SCT musiałyby wykorzystać służby w postaci chociażby straży miejskiej. To wymaga jednak innych działań i odrębnych ustaleń. Te na razie nie są w żaden sposób prowadzone. Na razie zatem nie będzie większej liczby mandatów za SCT w Warszawie. System nie zostanie doszczelniony.
Podobne wiadomości