Nowe przepisy drogowe w Polsce. Psycholog: same kary nie poprawią bezpieczeństwa

21 godzin temu - 8 marca 2026, radiokierowcow
Podwyższanie kar za wykroczenia drogowe nie prowadzi do trwałych zmian w zachowaniach kierowców - powiedział Wojciech Korchut, psycholog transportu z SWPS. Problem leży w systemie edukacji, który jest pełen paradoksów i niedociągnięć - dodał.

We wtorek weszły w życie przepisy pozwalające na zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Regulacja umożliwia też otrzymanie prawa jazdy kat. B osobom, które ukończyły 17 lat. Młodzi kierowcy będą mogli jeździć z doświadczonym opiekunem. To efekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym przygotowanej przez resort infrastruktury.

Psycholog transportu Wojciech Korchut powiedział, że kara, aby działała, musi być "nieuchronna i szybka". Zaznaczył, że wciąż brakuje podstawowej edukacji kierowców. - Nie uczy się, że samochód w nieodpowiednich rękach może być jak broń palna. Nie pokazuje się też, jak czytać sytuacje drogowe – wyjaśnił. - Kary same w sobie nie poprawią bezpieczeństwa – powinny jedynie wspierać dobrze zaplanowaną edukację – dodał.

Ekspert przyznał, że od 1946 r., odkąd w Polsce prowadzi się kursy prawa jazdy, nie powstał jeden, standardowy podręcznik do nauki prowadzenia pojazdów. - To wymaga natychmiastowego uzupełnienia, trudno bowiem szkolić kierowców bez jasno określonych i jednolitych w całym kraju standardów – powiedział Korchut.

"Samochodowe piątki" - jedna z propozycji zmian

Dodał, że obniżenie wieku uprawniającego do uzyskania prawa jazdy zwiększa ryzyko na drogach. - Obniżenie wieku do 17 lat zwiększa ryzyko, bo grupa kierowców do 29 lat odpowiada za najwięcej wypadków śmiertelnych.  Jego zdaniem edukacja drogowa powinna zaczynać się znacznie wcześniej, już w szkole podstawowej, poprzez praktyczne lekcje i symulacje zagrożeń. - Zmiana zachowań wymaga czasu, konsekwencji i dobrze zaplanowanej edukacji, a nie tylko reagowania na incydenty – dodał.

Psycholog zaproponował też wprowadzenie „samochodowych piątków”, wzorowanych na dawnych lekkoatletycznych czwartkach w szkołach. - Tam młodzi kierowcy mogliby uczyć się empatii, przewidywania sytuacji i konsekwencji swoich działań – wyjaśnił.

Support Ukraine