
Jak ustalili policjanci, mężczyzna poruszał się pomiędzy zaparkowanymi autami w rejonie plaży i uderzał w kolejne pojazdy. Jego Volvo również zostało poważnie uszkodzone. Świadkowie zdarzenia próbowali zatrzymać kierowcę, jednak sytuacja szybko stała się niebezpieczna.
Jak relacjonuje policja, mężczyzna skierował samochód w stronę osób próbujących go powstrzymać. Świadkowie musieli uciekać, aby uniknąć potrącenia. Kierowca nie zdołał jednak odjechać. W pewnym momencie wjechał pomiędzy zaparkowane pojazdy i zaklinował samochód.
Wtedy świadkowie zabrali mu kluczyki i obezwładnili sytuację do czasu przyjazdu funkcjonariuszy. Pilnowali mężczyzny, aż na miejsce dotarli policjanci. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń i nie było konieczności udzielania pomocy medycznej.
Badanie trzeźwości wykazało, że 30-letni obywatel Ukrainy miał w organizmie ponad 1,8 promila alkoholu. Mężczyzna, mieszkający w Żorach, został zatrzymany i przewieziony do policyjnej jednostki, gdzie wykonano z nim dalsze czynności.
Podczas sprawdzania danych kierowcy funkcjonariusze ustalili dodatkowo, że mężczyzna miał już obowiązujący zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Oznacza to, że w chwili zdarzenia nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą.
Decyzją sądu 30-latek został objęty dozorem policji. W wyznaczonej jednostce musi stawiać się aż pięć razy w tygodniu. Za swoje zachowanie może odpowiedzieć przed sądem i grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Sprawa pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć prowadzenie samochodu po alkoholu. Tym razem skończyło się na poważnie uszkodzonych pojazdach i niebezpiecznej sytuacji z udziałem świadków. Znacznie tragiczniejszy finał mógł nastąpić, gdyby samochód uderzył w któregoś z próbujących zatrzymać kierowcę ludzi.
Podobne wiadomości