Samochód z Polski. Te firmy mogą zyskać najbardziej

1 dzień temu - 25 maja 2026, Motofakty
Samochód z Polski. Te firmy mogą zyskać najbardziej
Polski samochód elektryczny ma powstawać we współpracy rządu (reprezentowanego przez ElectroMobility Poland) z tajwańskim gigantem technologicznym Foxconn (Hon Hai Technology Group). Projekt zakłada utworzenie nowego hubu elektromobilności wraz z fabryką i centrum R&D w Jaworznie.

Mariusz Michalak, Motofakty.pl: Samochód elektryczny z Polski ma być budowany z tajwańskim partnerem - marką Foxconn. Jak można ocenić szansę polskich dostawców części w zaangażowanie w ten projekt?

Adam Lehnort: Szanse polskich dostawców są realne, ale nie będą automatyczne. W pierwszym etapie takiego projektu kluczowe systemy zwykle powierzane są dużym, sprawdzonym dostawcom globalnym. Przestrzeń dla krajowych firm pojawi się najmocniej wtedy, gdy produkcja będzie lokalizowana, wolumeny zaczną rosnąć, a inwestor będzie szukał konkurencyjnych komponentów i usług blisko fabryki.

W przypadku projektu ElectroMobility Poland i Foxconna istotne jest to, że mówimy nie tylko o montażu samochodu, ale o szerszym hubie produkcyjno-rozwojowym w Jaworznie. Oficjalnie wskazywany zakres obejmuje m.in. produkcję nadwozi, lakiernię, montaż baterii trakcyjnych, elektrycznych układów napędowych i finalny montaż pojazdów, a także rozwój kompetencji w obszarze software, danych i cyfrowej mobilności. To otwiera pole nie tylko dla producentów części, ale też dla firm inżynieryjnych, elektronicznych, bateryjnych i logistycznych.

Najwięcej mogą zyskać te przedsiębiorstwa, które już dziś spełniają standardy automotive albo są gotowe szybko je osiągnąć. Samo położenie geograficzne nie wystarczy. Liczyć się będą jakość, certyfikacje, powtarzalność, koszty i zdolność pracy w rytmie produkcji seryjnej.

Mariusz Michalak: W skład projektu ma wchodzić m.in. budowa zakładu produkcyjnego w Jaworznie, obejmującego kluczowe etapy procesu produkcji, w tym spawalnię nadwozi, lakiernię, montaż pakietów baterii i układów napędu elektrycznego oraz końcowy montaż pojazdów. Co to oznacza dla polskiego rynku automotive w dłuższej perspektywie, jeśli plany dojdą do skutku?

Adam Lehnort: Jeśli te plany dojdą do skutku, dla polskiego automotive byłoby to coś więcej niż kolejna inwestycja przemysłowa. Polska jest dziś bardzo mocnym zapleczem produkcyjnym dla europejskiej motoryzacji, ale wciąż rzadko uczestniczy w większej części łańcucha wartości samochodu — szczególnie samochodu elektrycznego.

Dlatego tak istotny jest zakres zapowiadanego projektu. Spawalnia nadwozi, lakiernia, montaż pakietów baterii, układów napędu elektrycznego i końcowy montaż pojazdów oznaczają, że nie mówimy wyłącznie o prostej montowni. To potencjalnie szerszy ekosystem: dostawcy, inżynieria, automatyka, logistyka, kontrola jakości, elektronika i kompetencje związane z bateriami.

W dłuższej perspektywie najważniejsze będzie to, czy wokół Jaworzna uda się zbudować trwałe zaplecze technologiczne i kompetencyjne. Elektromobilność przesuwa ciężar branży w stronę baterii, elektroniki, oprogramowania, zarządzania energią i danych. Jeśli Polska będzie rozwijać te obszary lokalnie, projekt może stać się krokiem od roli solidnego wykonawcy w stronę bardziej zaawansowanego uczestnika rynku nowoczesnej motoryzacji.

Mariusz Michalak: Które sektory rynku, firmy, mogłyby najbardziej skorzystać na produkcji auta w Polsce?

Adam Lehnort: Najbardziej mogą skorzystać firmy, które już dziś są blisko motoryzacji i elektromobilności albo potrafią szybko dostosować się do nowych wymagań. Nie chodzi wyłącznie o największych dostawców pierwszego rzędu. Duże znaczenie będzie miało także całe zaplecze drugiego i trzeciego poziomu, w którym polski sektor automotive ma bardzo mocne kompetencje.

Potencjał mają przede wszystkim firmy zajmujące się obróbką metalu i tworzyw, tłocznie, producenci elementów nadwozia, wnętrz, zawieszeń, systemów mocowań, obudów czy części konstrukcyjnych. To komponenty, które często opłaca się produkować blisko fabryki, bo liczy się logistyka, koszt, elastyczność i szybka reakcja na potrzeby produkcji.

Bardzo ważnym obszarem będzie też ekosystem baterii i napędu elektrycznego: obudowy, systemy chłodzenia, przewody wysokiego napięcia, komponenty bezpieczeństwa, elektronika, zarządzanie energią, diagnostyka i w dłuższej perspektywie recykling. Do tego dochodzą wiązki elektryczne, automatyka przemysłowa, kontrola jakości, software i logistyka.

Samochód elektryczny to już nie tylko produkt mechaniczny, ale zaawansowane urządzenie elektroniczne na kołach. Dlatego największą szansę będą miały te firmy, które obok dobrego produktu potrafią zaoferować jakość, powtarzalność, kompetencje technologiczne i gotowość do pracy w rygorze dużej produkcji automotive.

Support Ukraine