Transport drogowy w Polsce pod presją. Coraz więcej firm kończy działalność

2 godziny temu - 26 maja 2026, radiokierowcow
Transport drogowy w Polsce pod presją. Coraz więcej firm kończy działalność
Polska branża transportowa mierzy się z coraz większymi problemami. Jak informuje Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, tylko w pierwszym kwartale 2026 roku działalność zakończyły 1234 firmy transportowe.

To wynik niemal równy liczbie przedsiębiorstw, które zniknęły z rynku przez cały ubiegły rok.

Przedstawiciele branży nie mają wątpliwości, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Dyrektor departamentu transportu ZMPD Piotr Mikiel podkreśla, że problemy przewoźników narastają od dłuższego czasu, a obecne warunki rynkowe są wyjątkowo trudne. Wiele firm ma problem z utrzymaniem rentowności, a część przedsiębiorców decyduje się na zamknięcie działalności lub ograniczenie skali działania.

Konflikty międzynarodowe uderzają w transport

Jeszcze kilka lat temu największym wyzwaniem dla branży była wojna w Ukrainie. Dziś przedsiębiorcy coraz częściej wskazują także na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie oraz spowolnienie gospodarcze w Europie. Eksperci już wcześniej ostrzegali, że ewentualne osłabienie europejskiej gospodarki może doprowadzić do spadku popytu na usługi transportowe.

Według przedstawicieli rynku ten scenariusz zaczyna się spełniać. Mniejsza liczba zleceń sprawia, że przewoźnicy mają coraz większy problem ze znalezieniem opłacalnych kontraktów. Firmy transportowe muszą walczyć o każdego klienta, często obniżając ceny usług do minimum.

Sytuację dodatkowo komplikuje rosnąca konkurencja. Na rynku pojawiła się nadpodaż usług transportowych, co oznacza, że liczba dostępnych przewozów jest mniejsza niż możliwości przewoźników. W efekcie wiele firm pracuje na granicy opłacalności.

Firmy ograniczają floty i walczą o zlecenia

Problemy najmocniej odczuwają przedsiębiorstwa posiadające większe floty. Jak wskazuje Adam Nafalski, współwłaściciel firmy Aldo, w ostatnich miesiącach wiele firm ograniczało liczbę samochodów ciężarowych. To efekt malejącej liczby zamówień i rosnących kosztów prowadzenia działalności.

Przewoźnicy przyznają, że obecnie najważniejsze staje się utrzymanie ciągłości pracy pojazdów. Coraz częściej firmy decydują się realizować kursy z minimalnym zyskiem tylko po to, by samochody nie pozostawały bez pracy. Taka sytuacja może jednak prowadzić do dalszego pogarszania kondycji całej branży.

Eksperci podkreślają, że jeśli sytuacja gospodarcza w Europie nie poprawi się w najbliższych miesiącach, liczba zamykanych firm transportowych może dalej rosnąć. Branża, która przez lata była jednym z filarów polskiej gospodarki, znalazła się dziś w jednym z najtrudniejszych momentów od wielu lat.

Support Ukraine