
W nocy z soboty na niedzielę pojazd z 59 polskimi obywatelami wypadł z autostrady M3 i przewrócił się. Zginęło 12 osób, a 10 kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim. Większość pasażerów pochodziła z Podkarpacia. Wracali z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.
Jak podkreśla ekspert, w przypadku wypadków na autostradach szczególną uwagę trzeba zwrócić na koncentrację kierowcy, jego zmęczenie oraz stan techniczny pojazdu.
- Jeżeli mówimy o zdarzeniach drogowych, do których dochodzi na autostradach, czyli na drogach, które są właściwie przewidywalne i są w dobrym stanie, to tutaj mamy do czynienia zazwyczaj z problemami z koncentracją, wyczerpaniem, zmęczeniem, ewentualnie ze stanem technicznym pojazdu - mówił w PRK dr Igor Protasowicki.
Jego zdaniem polscy przewoźnicy coraz rzadziej mają problemy z podstawowym stanem technicznym pojazdów. W przypadku długiej trasy znaczenie ma jednak także charakter drogi i warunki, w jakich odbywa się przejazd. - Węgry są bardzo charakterystyczne. To są długie, płaskie odcinki drogi, bez prawie żadnych zakrętów. Zmęczenie dopada nas bardzo szybko - zaznaczył ekspert.
Do tego dochodzą wysokie temperatury i susza. Wypadek wydarzył się również w nocy, kiedy naturalna zdolność organizmu do utrzymania koncentracji jest niższa.
Odpowiedzialność za kilkadziesiąt osób znajdujących się na pokładzie autokaru jest ogromna. Zdaniem eksperta sama świadomość tej odpowiedzialności może wpływać na zachowanie kierowcy. Najważniejsze jest jednak właściwe reagowanie na pierwsze oznaki zmęczenia. - Jeżeli odczuwamy pierwsze oznaki zmęczenia, powinniśmy się chociaż na chwilę zatrzymać - podkreślił.
Problemem może być przekonanie, że do najbliższej stacji zostało już tylko kilkadziesiąt kilometrów albo że do celu pozostało kilka minut. - To jest bardzo niebezpieczne. Najwięcej zdarzeń drogowych ma miejsce na ostatnim odcinku przed dojazdem do domu, właśnie w przypadku zdarzeń, które mają swoją przyczynę w niewyspaniu, zdenerwowaniu i tak dalej - powiedział dr Protasowicki.
Jak zaznaczył, człowiek nie jest w stanie dowolnie sterować swoim organizmem. - My nie jesteśmy w stanie kazać sobie nie zasnąć, jeżeli tylko odczuwamy zmęczenie. To jest dla nas sygnał, że ta przerwa jest niezbędna, a nie, że pojawiła się taka opcja - mówił ekspert.
O bezpieczeństwie autokaru warto pomyśleć jeszcze przed rozpoczęciem podróży. Pasażer może zwrócić uwagę na stan pojazdu i zgłosić kierowcy lub przewoźnikowi zauważone nieprawidłowości.
Ekspert wskazuje między innymi na stan opon, widoczne oznaki zaniedbania technicznego, okopcenie tylnej części autokaru czy niedomykające się elementy karoserii i luki bagażowe. - Krótka rozmowa z kierowcą pozwoli nam ocenić sytuację. W każdym razie mamy możliwość wezwania czy też poproszenia o interwencję inspektorów transportu drogowego czy policji - przypomniał.
Przed wyjazdem można również poprosić o kontrolę pojazdu. Dodatkowy czas poświęcony na sprawdzenie autokaru może mieć ogromne znaczenie. - Czasami ta dodatkowa godzina może jednak uratować nam życie - zaznaczył dr Protasowicki.