
Podróż samochodem osobowym z Poznania do Wrześni kosztuje kierowców 40 zł. Dokładnie taką kwotę muszą zapłacić za pokonanie 37,5 kilometra autostrady A2. To oznacza, że za każdy kilometr kierujący jest obciążany kwotą na poziomie 1,07 zł. Stawka okazuje się rekordowa nie tylko na mapie Polski, ale wręcz na mapie Europy!
Potężne i regularnie podnoszone opłaty nie pasują kierowcom. Co zatem robią? To proste, na odcinku między Poznaniem a Wrześnią omijają A2 i jadą bezpłatną drogą krajową nr 92. Drogą, którą A2 miała odciążyć... Sytuację wyraźnie pokazują pomiary ruchu wykonywane przez GDDKiA i przywoływane przez naszych kolegów z Wyborczej.
Na bezpłatnej obwodnicy Poznania między węzłami Komorniki a Luboń średni ruch to 88,6 tys. pojazdów na dobę. Między Luboniem a Krzesinami natężenie jest niewiele mniejsze i wynosi 85,4 tys. aut. To jedne z bardziej zatłoczonych dróg w zestawieniu Generalnego Pomiaru Ruchu GDDKiA. W tym samym czasie płatnym już odcinkiem A2 między Poznaniem a Wrześnią przejeżdża średnio tylko 18,9 tys. pojazdów każdej doby. To wynik prawie pięciokrotnie niższy, a więc dysproporcja jest ogromna.
Rozbieżności w wynikach pomiaru ruchu między A2 Komorniki-Luboń a Poznań-Września można oczywiście tłumaczyć na kilka sposobów. Wpływ na zmniejszone natężenie pojazdów mogą mieć nie tylko wysokie opłaty. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że pierwszy i bezpłatny odcinek stanowi obwodnicę dużego miasta. W naturalny sposób odbiera zatem część pojazdów z poznańskich ulic.
Dysproporcja jest jednak zbyt wielka, aby dało się ją tłumaczyć tylko w ten sposób. Szczególnie że bezpłatnym odcinkiem A2 poprowadzonym za Wrześnią, a więc między Koninem a Łodzią, jeździ już 28 tys. pojazdów w ciągu doby.
Im droższy będzie przejazd autostradą A2 zarządzaną przez Autostradę Wielkopolską, tym bardziej kierowcy będą się starali omijać trasę. Problem tej sytuacji jest jeden. Droga jest niezbędna na mapie Polski, bowiem przebiega od granicy z Niemcami w Świecku aż do granicy z Białorusią w Kukurykach. A-dwójka dosłownie przecina nasz kraj na pół.
Może zatem rząd powinien rozważyć nieprzedłużanie umowy Autostradzie Wielkopolskiej i przekazanie trasy pod zarząd GDDKiA? W takim przypadku przejazd całą A2 były darmowy dla aut osobowych. W tym punkcie pojawia się jednak kolejny problem. Rozwiązanie jest możliwe, ale niestety umowa koncesyjna na tę trasę wygasa dopiero 10 marca 2037 r. To oznacza, że przez najbliższe 11 lat kierowcy są skazani na wysokie opłaty.
Podobne wiadomości