
Kluczowym impulsem dla rozwoju autonomicznych pojazdów w Polsce jest nowelizacja prawa o ruchu drogowym. Zmiany usuwają dotychczasowe bariery i umożliwiają testowanie aut bez kierowcy w rzeczywistych warunkach drogowych. To właśnie regulacje były dotąd największym hamulcem dla takich projektów.
Polska firma Eternis, współpracująca z platformami Uber i Bolt, planuje rozpoczęcie testów jeszcze w tym roku. Prezes spółki Kamil Leszczyński zapowiada zakup odpowiednich pojazdów i wejście na rynki europejskie, w tym krajowy. Jeśli plany się powiodą, Polska może stać się jednym z pierwszych miejsc w regionie, gdzie autonomiczne taksówki będą testowane na większą skalę.
Rynek z potencjałem, ale i wyzwaniami
Zainteresowanie społeczne nową technologią jest umiarkowane – według danych przytaczanych przez "Rzeczpospolitą" około 35 proc. Polaków deklaruje pozytywne nastawienie do autonomicznych pojazdów. To sygnał, że rynek ma potencjał, choć wciąż potrzebne będzie budowanie zaufania.
Duzi gracze widzą w Polsce szansę rozwoju. Bolt planuje do 2035 roku wprowadzić aż 100 tysięcy autonomicznych aut. Uber również rozważa nasz kraj jako przyszły rynek, zwracając jednak uwagę na konieczność poprawy infrastruktury – zarówno fizycznej, jak i cyfrowej. Kluczowe znaczenie mają tu precyzyjne mapy oraz stabilna łączność.
Świat już testuje, Polska dogania
Chociaż dla Polski to dopiero początek, na świecie autonomiczne taksówki funkcjonują już w praktyce. W Stanach Zjednoczonych działa Waymo, a Zoox rozwija własne rozwiązania transportowe. W Chinach prym wiedzie Baidu, który we współpracy z FreeNow uruchomił usługę autonomicznych przejazdów w Londynie.
Polska stoi więc przed szansą dołączenia do grona państw rozwijających nowoczesny transport. Tempo zmian będzie zależeć nie tylko od technologii, ale także od regulacji, infrastruktury i społecznej akceptacji. Jedno jest pewne - nadchodzące miesiące mogą okazać się przełomowe.